• Wpisów:89
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 22:38
  • Licznik odwiedzin:14 128 / 2234 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Na pewno ostatnio też słyszycie zewsząd ochy i achy na temat szamponów bez SLS.. Że SLSy są be i w ogóle unikać jak ognia najlepiej wie chyba już każdy a zwłaszcza ten kto ma styczność z urodowo- kosmetycznymi blogami... Ja do tej pory dość sceptycznie podchodziłam do tematu, bo unikać- ok, ale dlaczego? Że szkodliwe- rozumiem, ale na co konkretnie szkodzi? Oświecenie przyszło do mnie dziś wraz z nowym Shape'm I podzielę się z Wam Kobietki moje, zwracajmy uwagę czym szorujemy łepetynki
Jeśli komuś nie chce się czytać, napiszę w skrócie-
Dlaczego unikać SLS?
-podrażnia, przesusza skórę i błony śluzowe (pieczenie, swędzenie, łuszczenie się naskórka itp nieprzyjemne dolegliwości)
-powoduje łupież, wypadanie włosów
-kumulując się w organizmie może obniżyć poziom estrogenów
Oraz ostatnie zdanie, w którym ucięłam ostatni wyraz,ups teraz dopiero się zorientowałam a więc napiszę Wam jak brzmi w całości-

"Kosmetyki z udziałem tego związku często są skażone dioksynami, które działają rakotwórczo!"

Oczywiście nie dajmy się zwariować- wszystkie te skutki dotyczą długotrwałego, nieustannego stosowania, jeśli od czasu do czasu będziemy używać kosmetyków z SLSami głowa nam nie odpadnie.
Mnie Shape przekonał, a Was? Od dziś zwracam większą uwagę na skład kosmetyków!
  • awatar Zołza ^^: gratulacje :D Cwiczenia górą !
  • awatar panna Julianna: @Tłuściochowa: ja niestety nie mam takiej umiejętności! :/ ale postanawiam ją nabyć! Chociaż fakt faktem, słuchając przeróżnych doniesień można się skołować nawet mając wiedzę.. Co nie zmienia faktu, że dobrze wiedzieć. :)
  • awatar panna Julianna: No właśnie, i bądź tu babo mądra jak na każdej buteleczce długi ciąg znaczków po chińsku jakby ;) chyba czas się doszkolić w temacie! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ostatnio wyczaiłam w mojej rodzinnej miejscowości nowy ogromny chiński market..Kusił mnie od tamtej pory ogromnie, ale że rzadko bywam w domu nie miałam do tej pory okazji go pozwiedzać aż do dziś- pojechałam pozałatwiać kilka spraw w urzędzie z myślą, że zostawię sobie z godzinkę wolnego na jakieś małe zakupy przed powrotem do Wrocka.. ludzie.. nie dość, że wielkie to, moloch po prostu, to jeszcze tyle pięknych ciuchów, torebek, butow i pierdółek, że całe szczęście że nie miałam za dużo czasu, bo inaczej zawartość mojego portfela przepadłaby bezpowrotnie, a ja przez najbliższy miesiąc musiałabym żywić się chlebem z masłem chociaż tak na prawdę nie mam za bardzo przekonania do chińskich szmatek.. ale jestem tylko babą i na widok ładnego ciucha czy buta wszelki rozsądek tracę i już No ale co ja Was tu zanudzam, generalnie chciałam napisać, że plan był taki ażeby zakupić gadżety włosowe, co akurat za bardzo nie wypaliło, bo akurat w tym temacie szału nie było i skończyło się na tym:

Ale hitem okazało się coś innego...

No czyż nie jest piękna ?? I kosztowała caałe 25zł! Mała rzecz a cieszy Trzeba sobie czasem takie poprawiacze humoru fundować, a co!
  • awatar pieguusek: torebka super! :)
  • awatar Millii: nic tak nie cieszy jak jakich tani łup :D
  • awatar marida011: http://marida011.pinger.pl/ Jeśli czujesz w sobie resztki godności, honoru, to może zajrzysz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W okresie jesienno zimowym moje włosy można określić jednym słowem- masakra. Cienkie, oklapnięte, bez życia..Dlatego też zbieram się do walki, mam zamiar przywrócić im energię i jako-taki wygląd Dziś zaopatrzyłam się w zestaw pierwszej pomocy a mianowicie:
Uwielbiam ziaję, a nie miałam jeszcze okazji wypróbować żadnego ich kosmetyku do włosów, więc już nie mogę się doczekać pierwszej próby
Poza tym znajoma poleciła mi ostatnio ten specyfik, podobno cuda działa
Już go namierzam i niebawem będzie mój
No i oczywiście oprócz tego wszystkiego- domowa pielęgnacja. Odżywka z nafty kosmetycznej, żółtka i olejku rycynowego potrafi dawać rewelacyjne efekty, ale niestety nie od razu, trzeba się uzbroić w cierpliwość co u mnie bywa trudne, ale zacisnę zęby i dam radę A Wy jak dbacie zimą o włosy?
  • awatar panna Julianna: Jasne, że dam znać:) Będzie całe sprawozdanie ;)
  • awatar pieguusek: daj znać jak ta seria z ziaji się spisuje :)
  • awatar paznokcieAgaty: Chętnie dowiem się czegoś więcej na temat tej odżywki z ziaji jak już ją przetestujesz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
..kolejne fotki z ostatniej sesji. Bardzo jestem zadowolona z nich
A zwłaszcza z tej:


Chociaż te też niczego sobie


A tak z innej beczki- jeśli marzy Wam się jakaś fryzura a nie wiecie jak ją zrobić- piszcie śmiało Nie mam ostatnio pomysłów na tutoriale, może ktoś mi coś podsunie?
  • awatar panna Julianna: @It's my life!: A wiesz, że od dłuższego czasu myślę o ciągu wpisów z inspiracjami i tutorialami na fryzurki do pracy? Tylko jakoś zebrać się nie mogę ale zmotywowałaś mnie ;) i na pewno w najbliższym czasie się wreszcie sprężę :)
  • awatar It's my life!: Ja mam ogromne marzenie ! :) Zaproponuj kilka łatwych fryzur do szkoły, pracy itd. :) mimo tego, że mam czasem jakiś fajny pomysł to wykonanie jego sprawia mi trudności, a przede wszystkim brak czasu rano :( i przeważnie pozostaje mi kucyk lub francuz :( chciałabym jakiegoś urozmaicenia :) byłabym Ci strasznie wdzięczna za wpis o takiej tematyce :) a tak na marginesie to strasznie podoba mi się Twój blog ! :) od dłuższego czasu poszukuję takiego ciekawego miejsca poświęconego pielęgnacji włosów :) :)
  • awatar polandja: Zaproponuj coś z fryzur kim kardashian :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
..zakochałam się! Tak coś przeczuwałam, że to może być miłość i przeczucia mnie nie myliły..
A oto przedmiot moich uczuć! (wybaczcie, nie mogłam znaleźć lepszego zdjęcia,a aparat mi się rozładował przy próbie obfocenia tego cudu techniki )


Falownicaaa! jeśli któraś z Was waha się nad zakupem, tak jak ja przez ostatni rok- zachęcam, naprawdę warto
Moja miłość tyczy się nie tyle samego urządzonka, (choć jest urocze, nie da się ukryć ), ale efektu jaki daje.. Jaki to efekt..?
Kobiety, ja mam na głowie fale! Nie loczki a piękne, miękkie, naturalne fale! posiadaczki prostych jak drut strąków na pewno zrozumieją mój zachwyt W dodatku moje wszystkie 4 na krzyż włosy wyglądają jakby było ich ze 25 a więc jest szał i jest objętość A wyglądam tak...

Mordki nie pokazuję, nie chcę Was straszyć
Jestem zachwycona, muszę się chyba zaopatrzyć w cały zapas kosmetyków termoochronnych, bo czuję, że moja przyjaźń z falownicą będzie się rozwijać
  • awatar justyś88: ciekawe, a efekt świetny
  • awatar panna Julianna: oooo czyli można się doszukać minusów grubych włosów?? ;) No to w tym jedynym przypadku zadowolona jestem z moich cienkich strąków. A z drugiej strony.. mając grube miałabym gdzieś falownicę:)
  • awatar Kalia Eea: hola hola, ja owszem podziwiam efekt na twoich włosach, ale ostrzegam uczciwie. to rzecz tylko dla tych o cienkich włosach. ja po użyciu falownicy wyglądam jak pudel przed strzyżeniem: włosy się puszą, nie dają się ułożyć. Więc jak ktoś ma włosy grube, to odradzam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jest już pierwsza perełka z wczorajszej sesji cuudo
A w moich łapkach całkiem nowiutki i tym razem działający zestaw lokówkowo-gadżetowy poprzedni niestety był uszkodzony ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu, bo miałam nadzieję wykorzystać go przy sesji.. ale obyło się bez a sprzedający zaskoczył mnie bardzo pozytywnie, bo w środę koło północy napisałam mu maila z reklamacją, a jak zadzwoniłam w czwartek rano usłyszałam, że nowa paczka już do mnie jedzie i tym sposobem dziś już jest u mnie i co najważniejsze wszystko działa!
I takie natchnienie spłynęło na mnie dzięki temu że tak myślę sobie, że pobawię się niedługo w testowanie różnych rodzajów i sposobów robienia loczków i pokażę Wam jakieś instrukcje, porównania i odczucia ogólne
Chociaż bardzo możliwe, że to natchnienie zniknie, zimą pogłębia się moje karygodne lenistwo (które w sytuacji gdy pracuję od 10.00 do 20.00 ma okazję objawić się przez jakieś 3 godziny po powrocie do domu, więc korzysta i objawia się pelną parą)
 

 
Ach, takie dni dodają mi skrzydeł! Pół dnia w studiu zdjęciowym, modelka o pięknych włosach, nic tylko czesać Dotarłam do domu o 22 zmęczona, głodna i zmarznięta, ale dawno nie byłam tak pozytywnie nakręcona Nic nie sprawia mi takiej frajdy jak czesanie..
Póki co nie mam właściwych zdjęć ale nie mogę się powstrzymać żeby nie wrzucić małej zapowiedzi
Jakość oczywiście beznadziejna, ale robiłam fotki moją beznadziejną cyfrówką...



Nie mogę się doczekać zdjęć od fotografa
 

 
Takim oto pudłem wielgachnym uszczęśliwił mnie dziś pan kurier
A w środku co? Wypchana po brzegi kosmetyczka..


A w środku co?
A to...!


Cały zestaw do uszczęśliwiania fryzuromaniaczek Wałki, klipsy, grzebień, lokówka stożkowa, lokówka grruba z nasadką i uwaga, uwaga... moja wymarzona falownica, na którą czaiłam się od dawna ale skąpiłam z uwagi na to iż biedna jestem jak mysz kościelna


I to wszystko za 61 zł! Och, ach ale mam radochę Oczywiście zaraz po powrocie z pracy zabieram się do testowania
  • awatar Gość: uuu to nie fajnie
  • awatar panna Julianna: @Zołza^^: Nosz kurka nie działa! Coś nie styka i się wyłącza sama co chwilę.. na szczęscie jest gwarancja:)
  • awatar Zołza ^^: działA tak jak powinno?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jakieś tam efekty wczorajszej sesji już są.. Co prawda fryzura nie gra tu dużej roli ani nie była jakimś specjalnym wyzwaniem, ale dobre i to
Nie widać nawet, że modelka telepie się z zimna to zasługa zdolnego fotografa jak nic Niestety pogoda na sesje w plenerze już nie ta.. Przygotowania zaczynaliśmy w McDonaldzie w galerii, na wizaż jeszcze tamtejsi pracownicy przymknęli oko, ale gdy doszło do czesania zostaliśmy uprzejmie wyproszeni i trzeba było kontynuować przygotowania na parkingu, gdzie światło dzienne docierało ledwie co, a i temperatura nie ułatwiała sprawy. Po chwili i tam zainteresowała się nami ochrona ale łaskawie pozwolili nam dokończyć

I tak oto prezentują się efekty naszej pracy.. Warto było się wymarznąć
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ach, odżyłam, odżyłam! Tego mi było trzeba Miałam okazję czesać dziś prześliczną modelkę do sesji zdjęciowej. Co prawda fryzura tylko jedna, i więcej marznięcia niż czesania (brr.. do tej pory nie mogę się rozgrzać), ale jaka frajda! Jestem mega pozytywnie naładowana Niebawem zapowiada się więcej sesji, jak dobrze pójdzie to chociaż kilka z nich wypali
W najbliższym czasie podzielę się z Wami efektami dzisiejszego cykania fotek
 

 


Dokładnie tak. Są takie dni, kiedy ten obrazek oddaje dokładnie moje nastawienie, i właśnie dziś jest jeden z tych dni. Mimo całego mojego optymizmu czasem po prostu mam ochotę rzucić wszystko w cholerę i wyjechać choćby na parę dni. Niestety zdrowy rozsądek nie pozwoli mi na takie wybryki, więc muszę się ratować mocnym drinkiem. Jednym. Bo jutro jak zwykle do pracy...
  • awatar Zołza ^^: zapraszam do mnie na wpis o włosach możę Cię zainteresuje? :)
  • awatar pieguusek: trzeba spiąć dupkę i się nie dać! :)
  • awatar Zołza ^^: teraz pozostaje chwila relaksu:) i do boju dziewczyno!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Paskudne przeziębienie dopadło mnie niespodziewanie i powaliło na łopatki..Tonę w morzu chusteczek i wlewam w siebie hektolitry herbaty z miodem i cytryną Bardzo rzadko bywam chora ale jak juz mnie dopadnie to na całego:/ A miałam tyle planów na jutrzejszy jedyny wolny w tym miesiącu dzień! Jako osobnik ostatnio permanentnie przepracowany i zmęczony zostałam zwolniona z obowiązków pierwszolistopadowo- rodzinnych i miałam zamiar nadrobić zaległości w sprzątaniu, gotowaniu, spacerowaniu i kontaktach towarzyskich, ale najwyraźniej mój organizm domaga się spędzenia dnia w łóżku z herbatką i oglądania po raz setny wszystkich odcinków How I met Your Mother i 39 i pół (o dziwo jeden z moich ulubionych polskich seriali i to z Karolakiem, kto by pomyślał) dobre i to
Na pocieszenie dostałam wczoraj zamówione wcześniej przesyłki, i jestem teraz zaopatrzona w cały zapas broni w walce o wiecznie młodą cerę
Zauważam u siebie coraz więcej zmarszczek mimicznych, póki co tylko tych pod oczami, od wiecznego cieszenia mordki ale problem ten gnębi mnie coraz bardziej, więc zaczynam zmasowany atak, a to co widać na zdjęciu to dopiero początek
Za kosmetykami z Avonu nigdy za bardzo nie przepadałam, ale ostatnio naczytałam się wiele pozytywnych opinii o szafirowej emulsji Anew rejuvenate i korektorze przeciwzmarszczkowym Anew Clinical, więc postanowiłam przetestować na własnej skórze Natomiast olejek myjący z Biochemii Urody jest kolejną próbą odnalezienia idealnego dla mnie kosmetyku do demakijażu.
No cóż- pożyjemy, zobaczymy
A Wy jakich macie sprzymierzeńców w walce o piękną cerę? Może któraś z Was poleci coś wypróbowanego?
  • awatar panna Julianna: oj wiem, wiem... i tego się obawiam;) za łatwo się wciągam :)
  • awatar Millii: Nie oglądaj po raz kolejny tych samych seriali, spróbuj czegoś nowego, jest w czym wybierać :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Omg, zostałam otagowana
Do zabawy zaprosiła mnie Zołza- http://trina3.pinger.pl dzięki
No to lecim
*1. Ile czasu prowadzisz blog i jak często publikujesz posty?*
Jak licznik wskazuje- 81 dni, posty co jeden dzień
*2.Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?*
Przynajmniej raz, kiedy już zaliczę wszystkie poczty, fejsy i tym podobne czasozabieracze
*3.Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?*
Mój narzeczony wie, a całą resztę nie sądzę aby to interesowało.
*4.Posty jakiego typu interesują Cię u innych blogerek?*
Nowinki, ciekawostki, anegdotki z życia wzięte no i wiadomo- kosmetyki i włosy oczywiście I uwielbiam DIY!
*5. Czego zazdrościsz czasem blogerkom?*
Niczego z reguły nikomu nie zazdroszczę, zazdrością gardzę,a tfu! Ot,co!
*6.Czy zdarzyło się Ci kupić kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?*
Nieee
*7.Czy pod wpływem blogów urodowych, kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie wydajesz więcej kasy?*
Więcej nie, ale często przy kupowaniu kosmetyków kieruję się blogowymi poradami.
*8.Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?*
Z tego co akurat siedzi mi w głowie!
*9.Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga,tak że chciałaś go usunąć?*
Niee..
*10. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?*
Hm..nie wiem..każda z nas ma prawo wypisywać u siebie co jej się żywnie podoba, a jak mi coś nie odpowiada to po prostu nie czytam..

I to tyle z mojej strony, a wszystkie Wy, które to czytacie czujcie się przeze mnie otagowane i zobowiązane do podzielenia się Waszymi "blogowymi sekeretami"
 

 
Kobietki! Czy znacie jakiś dobry sposób na suche, spierzchnięte usta? Już od dłuższego czasu nie mogę sobie z nimi poradzić, nic mi nie pomaga! Wypróbowałam tysiąc pomadek, robiłam peelingi, smarowałam miodem.. i dalej nic! Może jakaś dobra dusza coś poradzi?
  • awatar panna Julianna: @Zołza^^: Noo, zawsze miło pogadać z kimś kto jest w temacie :) a może i okazja do wymiany doświadczeń się trafi :) a co do Tisane- kiedyś mi pomagała ale teraz nic nie daje...
  • awatar Zołza ^^: albo ewentualnie jak miodek nie pomoze to mozesz tisana spróbowac :) Tak witam kolezanke po fachu :D HEHE moze wymienimy się dowświadczeniami zawodowymi :P?
  • awatar panna Julianna: Kurczę, próbowałam już i miodu, i szczoteczki i to nie raz, a moje usta dalej sciągnięte i wysuszone na wiór..:( słyszałam już wiele dobrego o tym jajeczku z oriflame, może się skuszę:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jak już pisałam wcześniej, otworzyliśmy z Miśkiem mini cukiernio-piekarnię z węgierskimi kołaczami.. Od tej pory spotykamy się przede wszystkim z pozytywnymi a nawet entuzjastycznymi reakcjami, mamy już sporo stałych klientów, ale.. właśnie, zawsze jest jakieś ale. Przyjdzie raz po raz taka menda i krwi napsuje... Przychodzi baba wielce obrażona i z bulwersem do nas:
-Wy oszukujecie!! Kołacz ma być żółty w środku, a ten jest biały i jajek wogóle nie czuć! Na co Misiek do niej:
-a nie pomyliło się pani przypadkiem z sękaczem?
Baba się zmieszała ale nie dała za swoje
- ale jak na taką cenę to i tak oszukujecie! I z fochem poszła.
Innym razem znowu facet-
-Wam to nie pójdzie, nie ma szans. Kto to będzie kupował, beznajdziejne miejsce macie i za drogo.
Nie będę już przytaczać sytuacji znad morza gdzie staliśmy przez sezon.. Albo dobra, chociaż jedną:
Przechodzi baba jedna z drugą koło naszej budki i na głos:
-a co to za gówno jakies sprzedają?
Nosz kur... Skąd w ludziach takie nastawienie? Skąd tyle jadu, jakiejś agresji niepotrzebnej, żeby tylko się wyżyć.. Jak się coś nie podoba, niech zachowa to jeden z drugim dla siebie, mi nigdy nie wpadłoby do głowy, żeby kogoś w ten sposób obrażać.. My dajemy z siebie wszystko i staramy się dla klientów, a mimo że większość jest zadowolona to taka jedna maruda potrafi mi zepsuć humor na cały dzień.. odrobina życzliwości i pozytywnego nastawienia do ludzi jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a wręcz o ile łatwiej się żyje będąc życzliwym..
No to pomarudziłam trochę, ale na prawdę, gnębią mnie takie sytuacje.. Chyba za bardzo się przejmuję..
  • awatar panna Julianna: Też mi się wydaje, że to zazdrość, czy może niedowartościowanie lub ogólna frustracja spowodowana ciężkimi czasami.. albo cholera wie, może po prostu co niektórzy mają paskudny charakterek i już;) Zwykła ludzka życzliwość jest ostatnio czymś rzadko spotykanym niestety.. a przecież o wiele łatwiej się żyje z uśmiechem i odrobiną pozytywnego nastawienia!
  • awatar creativediy.ovv.pl: zazdrość, czysta zazdrość ;p nie przejmuj się ;) ludzie zawsze tacy byli lecz teraz jakoś bardziej ;D nie potrafią docenić czyjejś pracy i ciągle tylko 'Za drogo, za drogo' -.-
  • awatar Wiktusiaczek: Praca w handlu jest niewdzięczna - sama nauczyłam się, że niektórzy ludzie to hieny... Życzę samych pozytywnie nastawionych do życia klientów :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nosi mnie bo mam tyle pomysłów na nowe fryzury, ale kiedy wracam do domu po 10 godzinach pracy myślę tylko o jedzeniu i spaniu.. No cóż, zostaje mi gromadzić pomysły i wyżyć się przy najbliższej możliwej okazji.. póki co wygrzebałam na kompie sporo staroci,jeszcze z czasów gdy podczas studiów dorabiałam sobie w salonie.. podzielę się z Wami







A tak z innej beczki..


otóż to.. A do mnie woła z kuchni makaron ze szpinakiem, od którego chyba się uzależniłam ostatnio (ja i szpinak, kto by pomyślał) makaron o tej porze raczej nie jest najlepszym pomysłem, będę twarda, będę twarda...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Bosz... jestem w pracy siedem dni w tygodniu, po 10 godzin dziennie.. i nie zapowiada się na razie póki co żadna zmiana.. Help!!
Chciałaś babo własny biznes to masz
A za oknem szaro, zimno i deszczowo, i tylko myślę jak miło by było zakamuflować się pod kocem z książką i herbatką.. byle do 1go listopada, będzie cały jeden dzień wolnego!
  • awatar panna Julianna: @pieguusek: Dokładnie to sobie powtarzam w chwilach kryzysu:)
  • awatar pieguusek: od czegos trzeba zacząć :) najwazniejsze, że własny biznes i nie martwisz się żadnym szefem :)
  • awatar creativediy.ovv.pl: oj tak, byle do wolnego ;) ja 5 dni w tygodniu po 7h w szkole ; / do tego im mało i siedze po nocach z lekcjami ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziewczyny, mam kilka fajnych torebek i ciuszków do pozbycia się.. wszystkie nowe, z metkami, z Primarka ktoś chętny?

45 zł, przesyłka graris
1.
2.

40 zł, przesyłka gratis

Cieplutki sweterek- tunika, rozmiar 34, ale na 36 też będzie dobry. Mam taki sam i jestem z niego baardzo zadowolona!
40 zł, przesyłka free!
Trochę przekłamany kolor na tym zdjęciu, w rzeczywistości wygląda tak:


Póki co tyle, mam jeszcze trochę zapasów ale muszę porobić im fotki
 

 
Zgodnie z obietnicą, skrobnę coś dziś dla Was o wypadaniu włosów i sposobach walki z tą przypadłością. Nie jestem bynajmniej ekspertem w tej dziedzinie ale podzielę się z Wami tym, co wiem i chętnie też poczytam co Wy macie do powiedzenia na ten temat!

Zacznijmy od tego, że dziennie ma prawo wypaść nam ok 100 włosów. Przy tej ilości nie ma co się stresować, sama natura U posiadaczek grubych/długich/ciemnych włosów może się wydawać, że tych, które wypadły jest więcej, ja na przykład przeraziłam się na drugi dzień po przefarbowaniu się na ciemny brąz widząc ilość włosów na poduszce rano.. ale nie dajmy się zwariować. Stówkę dziennie możemy tracić bez większej szkody. No ale załóżmy, że włosy lecą nam garściami, ewidentnie w większej ilości niż przewidywana. Co robić? Przede wszystkim zastanowić się nad przyczyną.

PRZYCZYNY WYPADANIA WŁOSÓW
-osłabienie skóry głowy (np. po nadmiernym wystawianiu łepetyny na słońce latem, bez ochrony)
-osłabienie włosów częstymi zabiegami fryzjerskimi np. rozjaśnianiem,trwałą.
-brak witamin i składników odżywczych w organizmie (diety odchudzające, niewłaściwe odżywianie- mało warzyw, owoców, za dużo fastfoodów itd, nie będę się tu rozpisywać, bo chyba każda z nas wie co znaczy zdrowe odżywianie)
-stres, nieregularny tryb życia,
-zmiany hormonalne
Jeśli odżywiamy się zdrowo, nie odchudzamy się i prowadzimy w miarę regularny i spokojny tryb życia a mimo to włosy lecą- warto zrobić badania krwi, być może w ten sposób znajdziemy przyczynę.

JAK WALCZYĆ Z WYPADANIEM WŁOSÓW?
Jeśli wykluczymy zmiany hormonalne, które leczy się u specjalisty, możemy przystąpić do zmasowanego ataku:
-od wewnątrz: suplementy diety, najlepiej jakieś kapsułki z wyciągiem ze skrzypu polnego i witaminami. Polecam Belissę-

w jednej kapsułce ma aż 110mg wyciągu ze skrzypu, podczas gdy np. popularna Skrzypovita ma tylko 50mg. Suplementy ze skrzypem dobrze jest włączyć na stałe, a przynajmniej brać bez przerwy przez kilka miesięcy i powtarzać co jakiś czas. Miałam kiedyś klientkę, która mimo częstego, regularnego rozjaśniania i farbowania, miała przepiękne, błyszczące, zdrowe włosy i przypisywała to regularnemu braniu Belissy właśnie..
Można tez pić herbatki ze skrzypu i pokrzywy.
-od zewnątrz: odpowiednie szampony, ja z wypadającymi włosami walczyłam na zmianę Radicalem-

i Novoxidylem

Ciężko mi powiedzieć czy rzeczywiście są skuteczne,moje włosy przestały co prawda dosyć szybko wypadać, ale nie wiem co tak na prawdę pomogło.. Ale generalnie moje odczucia po stosowaniu tych szamponów były bardzo pozytywne- włosy były dłużej świeże, miłe w dotyku i jakby lżejsze.
Poza tym bardzo polecam naturalne odżywki do włosów. W mojej rodzinie popularne są te dwie:
1. Nafta kosmetyczna + żółtko+ ewentualnie troszkę olejku rycynowego. Nakładamy na włosy przy nasadzie, na to folię, ręcznik i po ok 30 min umyć włosy. Mój dziadek stosując taka odżywkę w wieku 75 lat miał taką czuprynę, że wszystkie mu zazdrościłyśmy
2. Trzemy na tarce na grubych oczkach czarną rzepę, potem wyciskamy sok przez lnianą ściereczkę i wcieramy ten sok w skórę głowy. Piecze jak cholera! na to folia i ręcznik-opcja dla harkorów , dla mniej wytrzymałych sam ręcznik i tak pół godzinki o ile da się wytrzymać
Przy stosowaniu domowych odżywek trzeba być cierpliwym i systematycznym, ale na prawdę warto, bo efekty są super!

I jeszcze kilka wskazówek na koniec:
-Jeśli macie długie włosy, dobrze jest na noc związywać je w luźny warkocz. Raz- że włosy nie trą się i nie plączą, a dwa- nie grozi nam oskalpowanie gdy współmałżonek/partner przygniecie nam włosy swoim cielskiem a Wy, nieświadome, chcecie odwrócić się na drugi bok
- I znów coś dla posiadaczek długich włosów- zwróćcie uwagę na którym ramieniu nosicie torebkę. Czy włosy nie są z tej strony w gorszym stanie? Jak często zarzuca się torbę na ramię a potem na siłę wyciąga włosy spod paska..? Niby to takie banalne ale nie wpadłabym na to sama, oświeciła mnie swego czasu instruktorka w szkole fryzjerskiej

Uff.. kto dobrnął do końca- gratuluję Chyba wyczerpałam temat, może Wy dodacie coś od siebie?
  • awatar pieguusek: z tym przygniataniem włosów podczas snu mam problem, bo moja połówka zawsze w nocy musi ułożyć się na mojej sierści i mnie unieruchamia :P chyba się skuszę na radical - wszyscy go chwalą :)
  • awatar BlondHeroinee: też posiadam te trzy produkty :D a jakie będą efekty ? zobaczymy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpadła mi w oko fryzura jaką Honey miała na Warsaw Fashion Weekend.. Spróbuję ją przy najbliższej możliwości wyczesać


Ach, kocham warkocze.. ♥♥♥
Chociaż szczerze mówiąc zastanawia mnie czy ten akurat nie jest doczepiany... Nieważne, i tak piękny
  • awatar justira: śliczne + zapraszm do mnie ;)
  • awatar Przystanek Uroda: wow, jak uda Ci się uzyskać takie cudo na włosach, to koniecznie się pochwal, a znając Twoje umiejętnosci, to na pewno Ci się uda! :)
  • awatar panna Julianna: @Schon&Schick: Nie ma sprawy:) Zajmę się tematem i coś na pewno sklecę:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wracając do tematu włosów, od którego trochę ostatnio odbiegłam..
Jako, że jestem przy okazji i fryzjerką wydawałoby się naturalne że pielęgnację włosów mam obcykaną wzdłuż i wszerz Otóż niestety nie.. Do tej pory nie przykładałam jakiejś szczególnej wagi do tego czym myję i odżywiam włosy, ważne było, żeby ładnie pachniało i ładnie wyglądało o zgrozo
Ale też na szczęście moje włosy nie sprawiały mi nigdy większego problemu.. Na wiosnę, kiedy wkręciło mnie środowisko blogowe zaczęłam interesować się tematem.. no i padło oczywiście na wychwalany przez wszystkich Babydream..


Na początku byłam zachwycona- włosy sypkie, uniesione, dłużej świeże.. do tego odżywka i maska z Alterry, która też od początku mnie urzekła, włosy idealnie się rozczesywały no i ten zapach:
Zostałabym pewnie przy tym zestawie, gdyby nie to że jakiś czas temu strasznie zaczęły mi wypadać włosy. Nie wiem czy przyczyną był ciągły stres jaki ostatnio mi towarzyszył przez moją zakręconą sytuację życiową czy może powody były inne.. W każdym razie znalazłam ratunek i optymalne wyjście z sytuacji:


Nigdy w zasadzie nie wierzyłam w leczniczą moc szamponów i odżywek, bo prawdziwe problemy włosowe powinno leczyć się od środka, za pomocą witamin, kapsulek itp. żeby składniki odżywcze miały szansę dostać się do cebulek włosów. Także być może po prostu tak uwierzyłam w ten szampon, że zadziałał
A że nie wyleczyłam się jeszcze z kupowania kosmetyków do włosów po wyglądzie, ostatnio w Biedronce uśmiechnął się do mnie taki oto zestaw:


Za jedyne 7zł!
I muszę przyznać, że był to strzał w 10! Włosy po nich są mega błyszczące, lejące, aż chce się ich dotykać Jedyny minus- miałam wrażenie że dosyć szybko się przetłuszczają.
Ale i na to znalazło się rozwiązanie-
szampon Radical + odżywka Timotei= mój duet idealny)
Co do Babydreamu to nie opuścił do końca mojej łazienki- świetnie sprawdza się do demakijażu!
A co robi dobrze Waszym włosom?
  • awatar urodowapasjonatka: Musze spróbować tego Timotei:D
  • awatar panna Julianna: @Creative DIY♥: Też używałam kiedyś takiej odżywki, ich jest kilka rodzajów i nie pamiętam dokładnie której, ale byłam zachwycona nią:)
  • awatar Gość: Ja mam odżywkę z seri Joanny 'Z apteczki babuni' . Jest ok, choć od odżywki wymagam więcej. Ale fajnie że napisałaś może wypróbuję tą z altery;
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
A czy Wy wiecie moje drogie co to jest..??




Może komuś wyglądają znajomo te pyszności?
Otóż mam przyjemność ogłosić, że od dziś można się nimi zajadać we Wrocławiu
Macie ochotę na mały konkursik?
Kto pierwszy odgadnie nazwę tego ciacha dostaje zaproszenie na darmową wyżerkę w naszym punkcie we Wrocławiu
  • awatar panna Julianna: Brawo SweetWine! :) Kurtos kalacs, nasza spolszczona nazwa- Kurtosz:) Zapraszam po odbiór ciacha do DH Feniks na rynku we Wrocławiu:)
  • awatar SweetWine: Słodki Rolo Kurtos Kalacs
  • awatar Kalia Eea: wygląda na takie rurki z kremem, ale większe, w posypce i bez kremu(?) :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Moja walka z obiecywaną plecionką trwa Jako taki tutorial mam już zrobiony ale wciąż czuję niedosyt.. No ale podzielę się z Wami póki co tym co mam, co nie znaczy że walka zakończona
Zacznijmy może od tego jak robi się warkocz z 5 części, będzie później łatwiej zabrać się do plecionki.

WARKOCZ Z 5 CZĘŚCI:
dzielimy włosy na 5 części jak sama nazwa wskazuje


Ze środkowych trzech robimy pierwszy splot jak w zwykłym warkoczu.


Teraz bierzemy czwarte pasemko i przekładamy je pod sąsiadującym i nad kolejnym.


To samo z drugiej strony- piąte pasemko przekładamy pod sąsiadującym i nad kolejnym.



I znów druga strona. Pierwsze pasemko z brzegu pod sąsiadującym i nad kolejnym.


I tak dalej, i tak dalej.. aż do końca


Co z tego powstaje pokażę Wam na sobie, bo główka ma za krótkie włosy aby efekt był zadowalający


Rozpuszczamy teraz nasz mozolnie upleciony twór, gdyż nie on jest naszym celem a jedynie rozgrzewką

Drogie Panie, zabieramy się za plecienie plecionki, która ostatnimi czasy spędza mi sen z powiek 3..2..1..
Wybieramy 3 szerokie pasemka na czubku głowy.


Pierwszy splot jak do normalnego warkocza:


Kolejny splot jak do warkocza 5-częściowego:
Dobieramy pasemko z lewej, przekładamy pod pierwszym z brzegu i nad kolejnym.


Musiałam sobie przypiąć klamerką bo niestety ręce mam tylko dwie a zdjęcie się samo nie zrobi

Teraz z drugiej strony. Dobieramy sobie pasemko, przekładamy pod pierwszym z brzegu i nad kolejnym



TERAZ UWAGA: Dobieramy kolejne pasmo, przekładamy je NAD pierwszym z brzegu,POD kolejnym i NAD następnym.
Z każdym kolejnym splotem ilość pasemek zwiększa się. Część z nich przeplatamy z lewej na prawą, część z prawej na lewą. Pamiętacie, żeby każde dobierane pasemko przeplatać pomiędzy wszystkimi, które idą w przeciwnym kierunku.


Może to się wydawać skomplikowane, ale tak na prawdę widać, kiedy przekładać pasemko pod sąsiednim a kiedy nad- musi to być na zmianę, jeśli w poprzednim splocie pasemko było na wierzchu to w kolejnym musi być pod spodem i na odwrót.

To samo robimy z drugiej strony.

I dalej tak samo, dopóki starczy nam pasemek do dobierania.

Kiedy pasemka nam się skończą, możemy zakończyć plecionkę normalnym warkoczem lub pleść dalej- Każde pierwsze z brzegu pasemka przekładamy kolejno pod lub nad sąsiednim i pod lub nad kolejnym (na zmianę) itd..
Mam nadzieję, że ktokolwiek cokolwiek zrozumie z tej plątaniny słowno- włosowej) W razie problemów będę tłumaczyć dalej, gdyż jak stwierdził Einstein- jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w prosty sposób, to znaczy, że nie rozumiesz tego wystarczająco dobrze Cóż, być może sama nie do końca czuję jeszcze tą fryzurę
Polecam użyć duużo lakieru i pryskac sobie poszczególne pasemka w trakcie plecienia.. Ostateczny efekt zależy też od grubości pasemek, gęstości splotu.. Także próbować, próbować, próbować
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hm.. Los chyba bardzo chce, żebym zostawiła tą fryzurę w świętym spokoju.. Napisałam przed chwilą caały długi wpis o niej i.. skasowałam!! No to jeszcze raz..
Dawno już żadna fryzura nie była dla mnie takim wyzwaniem. Niby prosta plecionka, wydaje się banalna wręcz, ale przy każdym moim do niej podejściu wychodziła inaczej i ani razu tak jak powinna.. Ile przekleństw poleciało w przestrzeń przy jej robieniu wie tylko biedna bogu ducha winna Monia, na której próbowałam to cudo wyczarować. zajęło mi to długie godziny (!) aby wyszło cokolwiek podobnego do pierwowzoru.. nie jestem do końca zadowolona z efektu i na pewno będę podejmować kolejne próby, aby dojść do odpowiedniej ilości i grubości dobieranych pasemek. Na razie na tutorial musicie jeszcze chwilę poczekać Muszę dojść w tej fryzurze do perfekcji, uparłam się i już!! Ok, gadania dość.
Miało być tak..
Nawet sobie pokolorowałam, żeby łatwiej było rozgryźć


Po drodze bywało tak...


A póki co ostatecznie jest tak, ale jak już wspomniałam, nie satysfakcjonuje mnie to w zupełności, będę walczyć dalej!
  • awatar panna Julianna: @Kalia Eea: I takie podejście lubię! :)
  • awatar Kalia Eea: @panna Julianna czesze: nie da to się okopać w wodzie i wywrócić hełmu na lewą stronę :) reszta jest możliwa :D
  • awatar panna Julianna: @Kalia Eea: Tak, na cztery ręce z pewnością byłoby o wiele łatwiej! Ale myślę, że i na dwie się da jak się człowiek uprze:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›