• Wpisów: 89
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 22:38
  • Licznik odwiedzin: 14 125 / 2234 dni
 
pannajuliannaczesze
 
Gorący przedświąteczny okres, od rana do nocy w pracy, nie czeszę, w zasadzie nie robię nic oprócz pracy.. Za to mam już parę pomysłów jakimi się z Wami podzielę, w nowym roku wracam do czesania i w końcu to "czesze" w nazwie mojego bloga będzie miało jakiś sens:) bo póki co jestem tylko zapracowaną, nie czeszącą panną Julianną :D Ale żeby nie było, że nic nie wnoszę, podzielę się z Wami, jak obiecałam opinią o serii do włosów zniszczonych z Ziai.. Co prawda stosuję ją od niedawna ale jakąś tam opinię już mam..

Zdjęcie472.jpg

No więc... szału nie ma, d*** nie urywa :D Ale zacznijmy od pozytywów- Szampon pięknie pachnie, ma przyjemną konsystencję, na składzie się nie znam więc nie komentuję:P *Piękny zapach tyczy się całej serii.* Maska jak maska, też szału nie robi.. Szczerze mówiąc jakichkolwiek efektów na moich włosach brak. Natomiast od odżywki w sprayu bez spłukiwania oczekuję o wiele więcej, ta niestety nie ułatwia wcale rozczesywania, a moje włosy i tak nie należą do plączących się. Po zastosowaniu wszystkich trzech lub też dwóch (bez maski) specyfików moje włosy są takie dość jakby.. szorstkie..hmm sama nie wiem jak to ująć, nie zbyt przyjemne w dotyku w każdym razie. *Nie chcę tu jakoś specjalnie Was zniechęcać* - wiadomo, że ten sam kosmetyk może na różne osoby działać totalnie inaczej, moja opinia jest podparta wyłącznie testami na mojej własnej łepetynie, najlepiej przekonać się samemu:)
Podsumowując- lekki, zwykły szampon na co dzień, odżywki- lepsze takie niż żadne;)
Ale i tak w moim przypadku nic do tej pory nie pobiło zestawienia Radical/Babydream+ maska/odżywka z Alterry granat i aloes, chociaż blisko był szampon i odżywka z Timotei Jerycho Rose Intensywna odbudowa (polecam, naprawdę super!).
Tym oto pozytywnym akcentem zakańczam mój monolog na dziś dziękuję, dobranoc :D

Nie możesz dodać komentarza.